Budowa naszego domu dobiega, powoli acz konsekwentnie, końca. Wydaje się, że dobrnęliśmy do momentu najprzyjemniejszego, z którym nie mogą równać się wykopy czy fundamenty. Nie może się równać z nim także radość z przyglądania się, jak wzrastają mury i dom przybiera kształt, o jakim marzyliśmy i nad którym tak długo pracowaliśmy z projektantem. Ogromną satysfakcję sprawiło nam oczywiście przykrycie domu dachem, bo to wszak moment symboliczny. Teraz pozostały prace wykończeniowe – układamy podłogi, malujemy ściany i przede wszystkim – meblujemy. Wreszcie sami przystępujemy do działania i bierzemy sprawy naprawdę – dosłownie i w przenośni – w swoje własne ręce. Od dwóch lat mieliśmy bowiem ciągle poczucie, że budowa domu rozgrywa się w jakimś oddaleniu od nas. Całe nasze zaangażowaniu na początku sprowadzało się do, dla przykładu, wpisania w wyszukiwarce internetowej frazy: fundamenty Warszawa i wyboru najlepszej oraz przede wszystkim najtańszej firmy, która dokona w sposób profesjonalny osuszenia gruntu i postawi fundamenty, o których przyszłość będziemy mogli być najzupełniej spokojni. Usługi budowlane to branże bardzo prężnie rozwijająca się, podsuwano nam, więc coraz to nowsze technologie, z których my tylko wybieraliśmy za zasadnicze kryteria przyjmując konfrontację kosztów usług i materiałów z naszym nieszczególnie imponującym budżetem. Na resztę poczynań kolejnych firm patrzyliśmy raczej z dystansu. Teraz nadszedł czas na nasze działanie i już wiemy, że wszystkie posunięcia będą przynosiły nam ogromną satysfakcję. Nie mamy zamiaru korzystać z porad dekoratorów wnętrz. Znamy swoje potrzeby, potrafimy nimi rozporządzać, wiemy dokładnie, czego chcemy. Mamy z mężem w wielu kwestiach estetycznych podobny gust, więc raczej powinniśmy być zgodni, co do dokonywanych wyborów, z którymi chcemy uporać się dość szybko. W czasie, kiedy dom powstawał, mieliśmy dużo czasu na przeglądanie katalogów, stron internetowych oraz rajdy po salonach meblowych. Teraz tylko oczekujemy na tak zwaną wisienkę na torcie.

One Response to “Wisienka na torcie”

  1. Zenek Smetana Says:

    Wejdź, warto przeczytać fundamenty

Leave a Reply