Moja droga zawodowa to podróż przez prawdziwe meandry i labirynty. Dzisiaj nie jestem już nawet w stanie odtworzyć wszystkich swoich motywacji dla tak dziwnych niejednokrotnie i zupełnie niespodziewanych decyzji, które podejmowałam zaskakując przy okazji wszystkich moich bliskich. Począwszy od kilku zmian kierunków studiów czy studiowanych specjalności, aż po, wydawać by się mogło, całkowicie nieuzasadnione zmiany miejsc pracy. Nigdy nie potrafiłam znaleźć dla siebie odpowiedniej przestrzeni, odpowiedniej atmosfery, miejsca i zawodowej „działki”, w której czułabym się naprawdę dobrze. Jeden dzień zmienił zupełnie moje życie – chociaż to stwierdzenie nieuchronnie brzmi jak banalny truizm. Przeglądałam gazetę w poszukiwaniu pracy i natknęłam się na szereg ogłoszeń, w których pracodawcy poszukiwali opiekunki dla osób starszych i chorych. Ogłoszeń było kilka: opiekunka Warszawa, opiekunka Kraków i tak dalej, z uwzględnieniem innych dużych polskich miast. Nigdy nie myślałam o takiej pracy dla siebie, chociaż pierwszą szkołą jaką w życiu skończyłam była szkoła pielęgniarska. Tym razem jednak, po zastanowieniu, doszłam do wniosku, że może warto spróbować. Posiadając odpowiednie kwalifikacje, otrzymałam etat i postanowiłam rozpocząć pracę jako opiekunka pomimo faktu, iż wynagrodzenie, jakie mi zaoferowano nie było zadowalające. Rozpoczęciu nowej pracy towarzyszyło jak zwykle mnóstwo stresu, ale i duża doza podekscytowania. Poznając kolejne osoby starsze i chore, które znaleźć się miały na dłuższy czas pod moją opieką, coraz to bardziej przekonywałam się, że podjęcie pracy tego typu było naprawdę dobrą decyzją. Dzisiaj, mój staż opiekunki przekracza 10 lat. Chociaż to praca niezwykle trudna, wymagająca ogromnych poświęceń, cierpliwości, psychicznej wytrwałości i siły, nigdy nie pożałowałam swojej decyzji. Osoby starsze są niejednokrotnie bardzo wymagające, często uparte i trudne we współżyciu, ale potrafią w niezwykły sposób okazać swoją wdzięczność i przywiązanie. Opiekując się osobami starszymi niejednokrotnie czułam na sobie ogromny ciężar odpowiedzialności.
grudzień 15th, 2009 at 22:49
Ciekawe, czytałem ostatnio coś podobnego na opiekunka